niedziela, 29 czerwca 2014

Unique


Restauracja Abrahama mieści się w Gdyni. Pewnie pytanie, czemu o niej piszę? Otóż prowadzą ją ludzie, którzy kochają Niepojętego, dlatego warto o ich biznesie napisać. Nowo otwarta restauracja zachęca nas tuż przed samym wejściem. Wygląd z zewnątrz świadczy o klasie i stylu, jakiego możemy się tam spodziewać. Tuż przed samym progiem stoi reklama świadcząca o promocjach w godzinie LUNCHU od 12.00 do 16.00. Warto z tej promocji skorzystać :) Przekroczyłam linię zwaną progiem i od pierwszej chwili widzę uśmiech. Kelner podchodzi do mnie  i już chcę odpowiedzieć swoim uśmiechem gdy zauważam, że ten o to pan ma muchę - starodawna część ubioru, która widać wraca do łask. I w tej o to chwili poczułam się wyjątkowo, to niesamowite jak strój osoby obsługującej Cię może zmienić Twoje odczucia. Drugi look, wniosek - wnętrze urządzone ze smakiem i gustem. Biały, szary, ciepły odcień drewna, nadaje temu miejscu harmonię, poczucie piękna i elegancji. Stoję i przebłysk myśli w głowie: jestem wyjątkowa!


Skorzystałam z promocji lanchu :) Do wobory 1 z 3 zup, 1 z 2 dań głównych, napój. Więc postawiłam na rosól, dorsza z ziemniakami, zestaw surówek, sok jakbłkowy. I I tak siedząc zerkam a tam widzę ...szok! Kuchnia jest otwarta, widzę wszystko, na serio wszystko. Dokładnie widzę jak kucharze przygotowują moje potrawy, z czego korzystają i proszę państwa: zero proszków i chińskiej witaminy, 5! Jestem pozytywnie zaskoczona. Pierwsza zupa rosół (niby cóż w niej takiego dobrego, zwykła polska zupa) a jednak niezwykła bo makaron hand made w restauracji - nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam domowy makaron. Pychota! Drugie danie: dorsz mmmhhhmmm ... rozpływał mi się w ustach. Delikatny, soczysty, nie przesolony, jednym słowem pyszny :) Surówki ze świeżych warzyw. Wszystko ładnie podane, udekorowane, klasa. Na koniec bonus, deser: ciasto czekoladowe z malinami i borówkami. Rozkosz podniebienia. Ciasto smakowało jak połączenie 3 ciast ze sobą, trochę jak brownie, jak sernik, jak nutella. Jeśli nie masz ochoty na obiad to dla tego deseru WARTO odwiedzić  to miejsce :) Jednak nie tylko deser przyciągnie tu Twoją uwagę, chcesz poczuć się wyjątkowy, chcesz wiedzieć, że jesteś UNIQUE przyjdź do Restauracji Abrahama a nie pożałujesz :)





Restauracja Abrahama
Antoniego Abrahama 41
Gdynia

www.abrahama.pl













There is no sincerer love than the love of food. George Bernard Shaw

sobota, 28 czerwca 2014

Can I have this dance?


Taniec ...pasja, zauroczenie, wyraz artystyczny, moje emocje ukazujące swoje oblicze ...inaczej nie potrafię wyrazić czym jest dla mnie taniec. W moim życiu taniec po prostu był, nigdy nie potrafiłam umieścić go w czasie. Już jako mała dziewczynka podrygiwałam do muzyki lecącej z radia. Mam wrażenie, że taniec jest ze mną od początku, urodziłam się z nim. Nigdy nie nazwę siebie profesjonalną tancerką, jestem samoukiem, dziewczyną z marzeniami o tworzeniu wspaniałych choreografii i możliwością ich wytańczenia.

"Podczas każdego tańca, któremu oddajemy się z radością, umysł traci swoją zdolność kontroli, a ciałem zaczyna kierować serce" Paulo Coelho

Ostatnio zadano mi pytanie, jak tworzę swoje choreografię? Chciałabym napisać, że to godziny spędzone na modlitwie do Niepojętego, rozważanie i rozmyślanie nad Jego dobrocią i twórczością, post itp., jednak real jest inny. Tak! Wszystkie moje talenty pochodzą od Niepojętego i są Jego darem dla mnie. Jednak moje choreografię po prostu pojawiają się w mojej głowie. Słuchając muzyki w drodze do pracy, nagle pojawiają się w mej wyobraźni kroki, ruchy, małe elemnty, które łączą się w całość. Staram się je wtedy zapamiętać i potem nad nimi pracować. To się zdarza bardzo często widzę dany ruch i po prostu wiem, że muszę go wykorzystać. Inspiruje się filmami o tańcu, przeglądaniem filmików na YT, czytaniem książek związanych z tematyką tańca.  Fajnie by było móc się pomodlić, poczekać i o! tańczysz cały układ. Jednak Bóg to nie wróżka, która za pomocą magicznej różdżki da Ci wszystko czego zapragniesz. Tak Niepojęty spełnia marzenia, lecz często droga do nich wymaga od Ciebie poświęceń, ciężkiej pracy, nauki, wierności w małym i oczekiwaniu. 

"Człowieku, ucz się tańczyć, bo cóż będą z Tobą robić aniołowie w niebie" św. Augustyn

Po wielu latach doświadczenia jakiego nabyłam tworząc różne choreografię, wiem, że to nie moje JA i zdolne pomysły jakie we mnie siedzą tworzą ruch, zwany tańcem. To Niepojęty jest najbardziej kreatywną Osobą we wszechświecie,a moje pomysły to wynik relacji z Nim, nie chwilowej, tygodniowej, miesięcznej nie! To wynik relacji na jaką postawiłam 15 lat temu - powierzenia swego życia Niepojętemu. I kiedy tańczę, to tańczę dla Niego, opowiadam część historii swojego życia, pokazując wachlarz emocji jakie mi towarzyszy w relacji z Nim. Idę przez życie odpowiadając na Jego pytanie: "can I have this dance?"










Zdjęcie: Katarzyna Skrzypczak












"O tańcu nie da się pisać [...] taniec trzeba tańczyć" Paulo Coelho