środa, 27 sierpnia 2014

Happiness


Szczęście? Dla każdego z nas to pojęcia znaczy co innego. Co znaczy być szczęśliwym? Czy można być szczęśliwym? Ja od jakiegoś czasu nie potrafiłam być szczęśliwa, byłam przemęczona, więc jakiekolwiek wykrzesanie z siebie radości, szczęścia było czasem niezłym wyczynem. Niby wakacje są od tego, by wypocząć, niby. Jednak od dłuższego czasu nie zadbałam o swój odpoczynek. Praca, służba, obozy, warsztaty, relacje z ludźmi, projekty w które byłam zaangażowana. Kto tak nie ma, zawsze jest coś do zrobienia. Popełniłam grzech zaniedbania wobec samej siebie. Kobiety zawsze bagatelizują własne potrzeby. Stawiamy siebie na ostatnim miejscu. Nikogo nie traktujemy tak fatalnie jak siebie. Jeśli traktowałabym innych, tak jak traktowałam siebie, nie miałbym żadnych przyjaciół. 

"Nie stosuj wobec siebie innej miary. Musisz traktować siebie tak samo dobrze jak wszystkich innych" Michael McKee

Więc postanowiłam koniec z tym, czas na zmiany. Dałam sobie oficjalne pozwolenie na to by o siebie zadbać, by mieć czas dla siebie i swoich przyjemności. Odebrać co do mnie należy. Nie mam wpływu na to co robią inni, ale mam wpływ na swoje reakcje. Wyrobić w sobie nawyk kochania siebie tak samo, jak kocham pozostałych. Postanowiłam być szczęśliwa. Od tamtej chwili, od tego momentu. 


Więc wybrałam szczęście. Czy mierzysz szczęście chwilami czy latami? Jeśli latami, to od razu napiszę Ci, że suma tego pokaże Ci, że jesteś nieszczęśliwa. Bo szczęście to czasem jedna chwila. Szczęście to wybór, to Twój wybór. Tak czasem wybieram coś innego. Użalam się nad sobą, pogrążam się w smutku bądź stwierdzam, że nic nie ma sensu. Ale zaraz! Czy Niepojęty nie chce bym była szczęśliwa, czy ja tego nie chcę? Pewnie, że chce! To od Ciebie zależy ile Twój smutek będzie trwał. Czasami wystarczy po prostu położyć się wcześniej spać.

"Choć wieczorem bywa płacz, to poranek budzi się radosnym świętowaniem" TGD

Rano masz szansę zacząć wszystko od nowa, znów powitać świat. Każdy dzień możesz zacząć z czystym kontem, zdecydować czy Twój wybór dnia dziesiejszego będzie dobry. Postaw na to by każdy dzień był sumą szczęśliwych chwil. Bo szczęście to dana chwila. Zacznij od tego by kochać Niepojętego mimo wszystko. Powitaj dzień od modlitwy i spędzenia z Niepoojętym czasu. Żyj każdą chwilą ze świadomością, że pochodzi od Niego. Odczuj Boga w chwili obecnej.


Bo szczęściem jest chwila spędzona z Nim. To uśmiech na twarzy dziecka. To usłyszana piosenka w radiu, przy której wiesz, że spędziłaś suuuper chwile z przyjaciółmi. Zatańczyć z kimś. Nie skupiać się na swoich błędach. To żelki Haribo - no to takie moje osobiste. 
Wodoodporny tusz do rzęs. Ulubiona bluzka. Ciepły sweter, który zakładasz w zimowe wieczory. Ulubiony film, który mogłabyś oglądać w nieskończoność - August Rush. Czasem zrobić coś szalonego i nie przejmować się tym co powiedzą inni. 


 To spędzony czas w gronie bliskich Ci sercu osób, nawet jak na "wczoraj" masz rzeczy do zrobienia. Uśmiechać się do klientów. Upiec perniki na Święto Bożego Narodzenia. Mieć przyjaciół, którzy znają się na tym, na czym Ty się nie znasz. Dać komuś prezent niespodziankę. Zapalić świece o Twoim ulubionym zapachu. To wspomnienia z czasu dzieciństwa, kiedy było beztrosko bawiąc się w piaskownicy, bądź huśtając się na skrzypiące huśtawce. To zielone smoothie robione  tylko przez Ciebie i tylko dla siebie. Kąpiel w pianie w wieczorną sobotę, po całym tygodniu pracy. Być konsekwentnym. To doceniać cztery pory roku, zauważać w nich to co do tej pory było niedostrzegalne. To rzucać się śnieżkami, robić orła na śniegu. W polską złotą jesień widzieć kolory, które kiedyś nie widziałaś. W maju odczuwać zapach kwiatów. A latem cieszyć się ze wschodów słońca. Słońce, tak jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wschodzi, że nie doceniamy tego, że wschodzi dla nas, dla Ciebie, dla mnie!


To taniec w deszczu w letni dzień. To spacer w lesie. To wieczór uwielbienia. To wysłany sms ze zwykłym "cześć". Śmiać się, kiedy do śmiechu nie masz okazji. Psalm 139. Komplement usłyszany niespodziewanie. To wieczorne chilli z grami planszowymi. Szczęście to wiedzieć, że spełniasz swoje marzenia gdy idziesz za głosem serce. Szczęście to suma szczęśliwych chwil. Zrób listę swoich szczęśliwych chwil. Otwórz w swojej głowie pudełko wspomnień i zobaczysz ile szczęśliwych chwil możesz w nim odkryć. Szczęście to radość z tego co już jest. Właśnie teraz. I co masz już swoją listę? Myślę, że jej suma to ...

"Lecz moim szczęściem być blisko Boga. Pokładam w Panu, w Bogu nadzieją moją (...)" 
Psalm 73;28






czwartek, 14 sierpnia 2014

#startfest


Adrenalina spadła, emocje się uspokoiły, więc mogę na spokojnie wrócić do wspomnień ze Startu i trochę napisać o tym co się działo. Aaaaa działo się, że hej! Jak już pisałam we wcześniejszym poście, obóz Start Gimnazjum jest jak sama nazwa wskazuje dla gimnazjalistów. Ten wiek wśród nastolatków jest wyjątkowy - ma swoje potrzeby, zainteresowania, pragnienia. Kim jest gimnazjalista? - człowiek który tworzy dopiero swój światopogląd, jest zwariowany, pełen życia, pasji i niezwykle szczery w swoim zachowaniu i emocjach. I tą szczerość można było widzieć w stosunku do Boga i czego oni doświadczali z Nim na Starcie. 



Już od pierwszego dnia urzekła mnie jedna sytuacja. Zaczyna się pierwsza wieczorna sesja, zaczynają grać pierwsze dźwięki muzyki a nagle gimnazjaliści całym swoim ciałem, ruchem wstają i pragną uwielbić Niepojętego. Nie potrzebowali wielkich słów zachęty, wstępu czym jest uwielbienie i jak maja się zachować, ich serca i chęć bycia z Bogiem była widoczna przez ich zaagażowanie i to zaangażowanie na całego. Już tego dnia właśnie działy się niesamowite rzeczy: osoby oddające życie Jezusowi, uzdrowienia, powrót do relacji z Ojcem, łzy pokuty i radość z przebaczenia grzechów - być tego świadkiem już pierwszego dnia dało takiego "kopa" na kolejne dni i pewność, że to jest właśnie powód, po co jest taki obóz jak Start Gimnazjum. Chciało by się rzec: że dla takich chwil warto żyć!


Każdy dzień na #startfest był wyjątkowy. Każdy dzień niósł ze sobą nowe wyzwania ale też wiele radości. W tym roku byłam odpowiedzialna, za część artystyczną tzw. StartArt. Na potrzeby Startu musiałam stworzyć 8 przedstawień, tak 8! Nie były długie, krótkie w czasie, ale każdy z nich w innej tematyce. Nie lada wyzwanie przed Startem mnie czekało, ale teraz patrząc z perspektywy czasu, uważam, że wyszło bardzo dobrze. Z niektórych scenek jestem bardziej dumna z innych mniej ;) (tak chłodym okiem patrząc) ale sama wiem ile pracy to kosztowało mój mózg ;) i ile łaski i Bożej twórczości potrzebowałam, uważam, że dałam radę i nie żałuję. Było warto! Na serio było warto. Zawsze gdzieś marzenie by móc łączyć sztukę z uwielbieniem, kazaniem, nagle stało się rzeczywistością i ja mogłam być tego częścią. Coś pięknego! Dla mnie samej osobiście #startfest stał się spełniem pewnych marzeń i wypełnieniem się obietnic, które Bóg kiedyś włożył w moje serducho. Jestem tak meeega wdzięczna Mu za to. 


Start Gimnazjum to obóz na którym dzieją się niesamowite rzeczy. Kiedy gimnazjalista podejmie decyzje, że pragnie te dni poświęcić tylko dla Niepojętego, On - Niepojęty, przyznaje się do tego w 100%. Moje oczy były świadkie wielu uzdrowień, uwolnień, chrztu w Duchu Świętym, wracania do relacji z Jezusem ale też podejmowania po raz pierwszy decyzji o oddaniu życiu Jezusowi, entuzjazmowi podczas uwielbienia, ale też czasem na kolanach przed świętym Bogiem. To jest niesamowity przywilej i łaska Boża by właśnie w tym wieku, tak "wcześnie" móc odpowiedzieć Bogu TAK. Ich życie może i wiem, że będzie wyglądać inaczej. Znam ludzi, którzy kiedyś sami byli uczestnikami Startu a teraz są ludźmi zaangażowanymi czynnie w życie kościoła i niesamowitym świadectwem dla innych. Obóz nie jest jednorazowym wydarzeniem, jest czymś, co ma realny wpływ na życie gimnazjalisów w Polsce. Start Gimnazjum jest pełen radości, entuzjazmu, muzyki, fanu, uwielbienia, nawiązywania relacji, doświadczania relaności Boga i Jego miłości (kolejność przypadkowa ;)) to miejsce, gdzie gimnazjalista może być sobą a ludzie, którzy tworzą Start po prostu ich kochają, bo wiedzą, że to Boża obecność i miłość zmienia człowieka a nie inny człowiek. I oni, gimnazjaliści, tej obecności i miłości Niepojętego mogą doświadczyć na Starcie i to powoduje, że wracają do swoich domów przemieni z nadzieją, że to czego doświadczyli na Starcie będzie trwać przez cały rok.





Zdjęcia: my iPhone