czwartek, 24 lipca 2014

StartGimnazjum


W dniach od 26 lipca do 3 sierpnia rozpoczyna się jedna z największych imprez dla gimnazjalistów w Polsce. Jest to obóz skierowany tylko na ich potrzeby, zainteresowania, pasję, tylko na wiek 13-16 lat. To jest ich czas, ich wakacje. Jednak czym jest Start Gimnazjum?

START to szczególne wydarzenie dla młodych ludzi w wieku 13-16 lat. To czas, w którym Bóg całkowicie przemienia życie nastolatków. To miejsce, gdzie gimnazjalistów stawia sie przed nowymi wyzwaniami i motywuje do osiągania rzeczy niemożliwych. Chcemy by coroczny START był dla gimnazjalistów startem w relacje z Bogiem, życie w Kościele, modlitwę i czytanie Słowa Bożego, ewangelizację i misję, święte życie i marzenia o Niebie. Tym celom podporządkowane jest wszystko, co dzieje się na STARCIE. Czeka Cię tu mnóstwo dobrej zabawy, muzyki oraz przede wszystkim żywej relacji z Bogiem i ludźmi którzy są w Nim szaleńczo zakochani.

To jest TO właśnie wydarzenie. To będzie już mój 5 START :) ojjjjaaaa ale ten czas leci. Każdy z tych STARTów był niesamowity i wyjątkowy. Co jest w nim takiego wyjątkowego? Nastolatkowie i ich pasja dla Boga! Nie ma nic piękniejszego niż obserwowanie jak powierzają swoje życie Niepojętemu i jak ich relacja z Bogiem rozwija się podczas obozu. Przyjeżdżają nastolatkowie ze swoimi troskami i problemami (tak, oni mają swoje troski, czasem nawet nie zdajemy sobie sprawę jak wielkie) a wyjeżdżają ludzie przemienieni przez Boga z meeega uśmiechem na twarzy. Nie pisze tu chrześcijańskiego sloganu, naprawdę można tego doświdaczyć i zaoobserwować na STARCIE, jak życia ludzkie się zmieniają. Tegoroczny START będzie niezwykły! Niezwykły bo 10! Świętujemy w tym roku 10 lecie STARTu! 


Więc skoro 10 START nie mogło być innej nazwy niż STARTFEST :) W końcu to będzie festiwal radości i frajdy. Najlepszy obóz dla gimnazjalistów w Polsce obchodzi swoje 10lecie juuupppiii :) lub jak mówią gimnazjaliści - petarda! :)

Radość. Coś co sprawia, że życie to fun. Coś, co regularnie przeżywasz. Coś, co chciałbyś często odczuwać. Chociaż nie każdy dzień to festiwal, wiemy, że radość może być częscią Twojego życia. Ponieważ każdy ma własne powody do radości. W 2014 roku my, ekipa STARTU, cieszymy się, że START  ma już 10 lat. Masz ochotę doświadczyć radości z powodu bliskości Boga? Jeśli tak, masz nasze osobiste zaproszenie na START 2014. Zostań częscią START FEST i świętuj z nami i z Twoimi przyjaciółmi z całej Polski!

Co to będzie za impreza! Największa frajda i radocha i to wszystko w jednym miejscu z 300 osobami naraz :) Nie mogę się już doczekać pierwszych dni. W tym roku czeka wiele ciekawychy rzeczy na STARTFEST. Oczywiście nie mogło zabraknąć FUNSHAKE - niesamowite i brudne zabawy połączone z przesłaniem.  Z samego rana czeka MY MOMENTS ich osobisty czas na modlitwę i czytanie Słowa Bożego. Wieczorna rozrywka w 3 miejscach naraz, czyli CHERRY DE LUXE. Wieczorna społeczność - CELEBRATION, oraz poranna społeczność - DZIEŃ DOBRY START, gdzie gimnazjaliści osobiście doświadczają Niepojętego i przeżywają niesamowite rzeczy z Nim. W tym roku również prężnie startuje START ACADEMY - zajęcia podzielone na różne warsztaty, gdzie młodzież może rozwijać swoje pasje i talenty, oraz zgłębiać swoją wiedzę z zakresu biblii. 



Nie może Ciebie zabraknąć na tej niesamowitej imprezie! Jeśli nigdy nie byłeś na STARCIE, to nie zwlekaj, dołącz a nie pożałujesz! STARTFEST to miejsce, gdzie Twoje życie może ulec całkowitej przemianie. Bo kiedy z Niepojętym spędzasz czas, to zawsze doświadczysz zmiany u siebie, bądź swego otoczenia. Więc 26 lipca - 3 sierpnia, Garczyn, STARTFEST 2014. Czekamy na Ciebie!



  • www.start.de-em.org
  • www.vimeo.com/startgimnazjum
  • www.instagram.com/startgimnazjum
  • www.facebook.com/startgimnazjum
  • www.irmina-knapik.daportfolio.com

Zdjęcia: facebook/startgimnazjum

piątek, 18 lipca 2014

Nie ma innego


Jest, już jest! Najnowsza płyta Hillsong. Pewnie niektórzy spytają, któż to taki. Otóż  Hillsong to najpotężnjeszy i najszybciej rozwijający się kościół protestancki w świecie. Jest związany z odziałem Zborów Bożych i znajduje się w Australii. Teraz jego filię można spotkać na całym świecie: Kijów, Nowy York, Amsterdam, Londyn, Sztokholm. Raz w roku Hillsong wydaje swoją autorksą płytę zwaną Hillsong Music. Każda z tych płyt nosi odzielny tytuł. Nakład ich sprzedaje się w milionach, a często ich utwory podbijają listy przebojów "świeckich". I niech mi ktoś powie, że nie można?! Jak wizja i cel Kościoła Hillsong pokazuje nam, że wszystko jest możliwe. Nowa płyta, czemu chcę o niej napisać? Bo słucham już ją od tygodnia dzień w dzień i nie mogę przestać. 


To jest ta płyta. Reklama o niej znajdowała się w centrum Nowego Yorku, nie było nikogo kto by tego nie zauważył (jak oni to robią?). Dzięki Bogu istnieje takie coś jak Spotify, szybki look i patrzę, jest, można słuchać offline :) Jeżdżąc do pracy będę mogła się w słuchiwać w słowa, muzykę i odbierać to co chcą przekazać. Bo przecież wydają swoją muzę by w ten sposób mówić o Niepojętym, poprzez dźwięki głosić ewangelię. Pierwsze przesłuchanie i mam wrażenie jakbym cofnęła się w czasie. Jakby znajome dźwięki, znajome odczucia, emocje, jakbym coś podobnego doświadczyła. Po chwili już wiem skąd te wrażenia. To nie deja vu, ani przeniesienie w czasie ;) po prostu słuchając płyty czuję jakby Hillsong wrócił to starych dźwięków, to płyt z przed kilku lat, takich jak "Blessed", "Mighty to Save". Niby jakby to samo, a jednak całkowicie świeże, nowe, po raz kolejny dotykające serca. Oczywiście mam już swojego faworyta, swój ulubiony utwór "This I believe" song w której znajduje się całe wyznanie mej wiary, myślę, że nie tylko mej ...

Our Father everlasting
The all creating One
God Almighty
Through Your Holy Spirit
Conceiving Christ the Son
Jesus our Saviour

I believe in God our Father
I believe in Christ the Son
I believe in the Holy Spirit
Our God is three in one
I believe in the resurrection
That we will rise again
For I believe in the Name of Jesus

Our Judge and our Defender
Suffered and crucified
Forgiveness is in You
Descended into darkness
You rose in glorious life
Forever seated high

I believe in You
I believe You rose again
I believe that Jesus Christ is Lord

I believe in life eternal
I believe in the virgin birth
I believe in the saints' communion
And in Your holy Church
I believe in the resurrection
When Jesus comes again
For I believe in the Name of Jesus

Dla tych, którzy nieprzepadają za Hillsongiem (tak są tacy) dla tej piosenki warto przesłuchać całą płytę. Naprawdę nie tylko ta piosenka dotyka serca. Jest kilka kawałków które powodują, że czas sie zatrzymuje i zastanawiasz się, nie nad sobą, ale nad relacją z Niepojętym. Kawaliny - jak to mówi mój kumpel - które mogę polecić to: Broken Vessels, No Other Name, All Things New. Zachęcam do przesłuchania pyty i do zapoznania się z twórczością Hillsong. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, jak nie z nowej plyty, to zawsze można cofnąć się w czasie; na szczęście muzyka na to pozwala ;)




Zdjecia: Hillsong Worship - facebook









niedziela, 13 lipca 2014

One week


Tydzień Jezusa, niesamowite wydarzenie w 3mieście, które połączyło ze sobą prawie wszystkie denominacje po to by mieć jeden cel - głosić ewangelię na ulicach miast. Motto wydarzenia brzmiało:
Wierzyć to znaczy, doświadczyć zbawienia i przemiany poprzez osobiste przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela!
Co to był za tydzień! Pełen niesamowitych wrażeń i emocji. Tydzień który wierzę, nie był jednorazowym wydarzeniem lecz początkiem czegoś wspaniałego i trwałego, wydarzeniem, które będzie cykliczne w 3mieście. Mam wrażenie, że każdy po tym wszystkim ma takie odczucia. Pierwszy dzień rozpoczął się powerem! Koncert TGD (Trzecia Godzina Dnia, chór) odbył się w Gdyni, tuż przy samym morzu i plaży. Co to był za czas! TGD dało z siebie wszystko, koncert pełen radości, niesamowitych dźwięków, modlitwy i przebywania w Bożej obecności. Czas, w którym na mieście płynęła pieśń uwielbienia dla Boga, nie zważając na wszelkie okoliczności w koło. To jest wielki przywilej, że żyjemy w czasach, kiedy możemy na spokojnie mówić o Bogu na naszych ulicach, niestety nie wszystkie kraje na świecie mają taką możliwość. Jestem wdzięczna Bogu, że mamy w Polsce "jeszcze" taką wolność :)


Mój one week rozpoczął się we wtorek na Biskupiej Górce - Gdańsk, wraz z misją Generacji T. Byłam odpowiedzialna za zajęcia z dziećmi. Więc sporo  pracy i wyzwań mnie czekało. Zajęcia okazały się super, dzięki ludziom, którzy w tym uczestniczyli :) misjonarze GT są suuuper :)  We wtorek zajęcia rozpoczęły się podchodami po mieście, a ze mniejszymi dziećmi mieliśmy zajęcia plastyczne. W tym samym  czasie odbywały się też zajęcia dla kobiet oraz remont szkoły na Biskupiej Górce. 


Środa. Biskupia Górka. Tym razem zajęcia dla dzieci były współorganizowane z komendantem policji, który przyjechał poprowadzić zajęcia profilaktyczne. Dzieci miały niezłą frajdę: motor policyjny, 4 policjantów, samochód policyjny plus tresura policyjnych psów. Wrażeń co nie miara. Z mniejszymi dziećmi malowaliśmy twarze i tworzyliśmy coś z niczego, tzn. talerzyk plastikowy plus kubek i różne dodatki. Coś niesamowitego jest w rozbudzania dziecięcej twórczości. Na koniec zrobiliśmy zabawę, w której trzeba było zaliczyć różne bazy. Do wygrania były extra nagrody, więc dzieci miały o co rywalizować.


Czwartek. Zajęcia artytyczne: balet, teatr, malowanie farbami. Tutaj bardzo pragnę podziękować Natali Hartman, która zechciała pomóc mi w tym dniu i poprowadzić zajęcia taneczne - wielkie dzięki Nati <3
Dzieci miały wolny wybór, więc dzięki różnorodności, każde z dziecko miało coś do roboty. Potem dołączył do nas Kolah, znany chrześcijański raper w Polsce. Mówił o tym jakie miał kiedyś życie i jak bardzo ono się zmieniło od kiedy poznał Niepojętego. Jego życie było bardzo podobne do życia jakie mają teraz te dzieci i młodzież. Czas jaki Kolah poświęcił dla dzieci był bardzo owocny, przełomowy i wniósł wiele w tym dniu.


Piątek. Wielkie wydarzenie: Piknik Rodzinny dla Biskupiej Górki. Wiele było przygotowań ze strony misjonarzy, kościoła, fundacji. Chcieliśmy by było jak najlepiej i najwyższej jakości. Jedzenie, zabawy, konkursy, ewangelizacja, wszystko po to by ludzie mogli doświaczyć i usłyszeć o Niepojętym. Popołudnie obfitowało w wrażenia: jedzenie, bańki mydlane, kawa, popcorn, białe gołębie, konkursy, grupa 4BB. Po prostu wszelkimi sposobami pokazywać Bożą miłość i mówić o Jezusie. Dobry czas, bardzo dobry czas. Gościliśmy Piotra Stępniaka wraz z grupą, którzy na pikniku dzieli się świadectwem swego życia i tym jak Niepojęty zmienia życie.


Sobota. Ostatni dzień w Tygodniu Jezusa. Dzień, który myślę, że każdy zapamięta na długo. Rozpoczęliśmy Marszem dla Jezusa idąc przez ulicę Gdańska, zachaczając o ważne punkty w mieście i modląc się o władze, ludzi, kościoły, o przebudzenie na Pomorzu. Marsz zawędrował na Gdańską Starówkę, gdzie rozstawiona była scena na której miały się odbyć ostatnie koncerty. Czas gdzie wspólnie się modliliśmy, dziękowaliśmy Bogu za cały tydzień i błogosławiliśmy miasto. Na koniec było wezwanie do modlitwy i wiele osób stało z przodu. Myślę, że ciężko zliczyć w liczbach na ile osób miało wpływ to wydarzenie, ile osób usłyszało ewagelię, ile zostało uzdrowionych. Jednak nie liczby się tu liczą, tylko fakt, że w ogóle to wydarzenie doszło do skutku i okazało się wielkim błogosławieństwem dla wszystkich. Ten one week był przełomowy na skalę Polski, gdyż rzadko się widzi by tyle kościołów się złączyło pomimo dzielących różnic. Każdy z gości, który uczestniczył w tym wydarzeniu powtarzał, że dokonaliśmy niemożliwego. Okazało się, że niemożliwe nie istnieje. Bo z Niepojętym nie ma rzecz niemożliwych.




  • www.trojmiastodlajezusa.pl
  • www.generacja-t.org
  • www.zycieipasja.org


Zdjęcia: my iphone, Piotr Lemański, Karolina Lemańska







środa, 2 lipca 2014

Nadzieja


Festiwal Nadziei, wielkie wydarzenie w naszym kraju. Dla niektórych wielkie, dla niektórych obraza i nie porozumienie. Przykro to pisać, ale wiele osóba próbowała zniechęcić kolejne osoby do uczestniczenia w tym wydarzeniu. Chyba nigdy nie rozumiem jak osoby, które kochają Niepojętego mogą być przeciwko innym, którzy pragną czegoś więcej dla naszego kraju i jego przemiany. Więc czytając takie niefajne wypowiedzi na FB czy stronach internetowych, stwierdziłam, że tym bardziej pojadę i chcę sama doświadczyć i swoją opinię wyraźić. Bo żadna opinia jest warta tego by zniechęcić Cię do tego by doświadczyć samemu i wyciągnąć z każdego doświadczenia wnioski.

Nie ma żadnej dla ciebie nadziei, jeżeli jesteś ślepy na to światło, które nie wynika z samych rzeczy, lecz z sensu rzeczy. Antoine de Saint-Exupery

Warszawa, Pepsi Arena, Stadion Legii ...Festiwal Nadziei się rozpoczął. Byłam pod wrażeniem jak wiele osób w nim uczestniczyło - 20 tysięcy ludzi! Na własnych oczach mogłam doświadczyć wypełnienia się obietnic dotyczących Polski, coś niesamowitego :) Tłumy ludzi przed areną, dzieci z balonami, dorośli z koszulkami z przesłaniem i wiesz, że wszyscy przyszli tylko dla jednego celu - Niepojętego. Nie ważne, czy jesteś babtysą, zielonym, wolnym, katolikiem lub jakąś inną denominacją, to w tym momencie nie miało zupełnego znaczenia, liczyło się tylko to, że Jezus i prawda o Nim będą głoszone. Przekaz był prosty: grzech, nie ma ani jednego sprawiedliwego, zbawienie jakie możesz mieć w Jezusie. Słowo głoszone w tak prosty sposób, bez żadnych ozdobników, szału, wielkiego <wow> a jednak dotykające serca. Do modlitwy wyszło około 1500 osób! Stałam na trybunach, patrząc na to wszystko i płakałam jak dziecko. Tyle emocji!

Bóg sam może świat zniszczyć i drugi raz wstawić, a bez naszej pomocy nie może nas zbawić. Adam Mickiewicz

Wieczór, koncert Michael W.Smith spełnienie moich marzeń. Wiem, może dziwne, ale jak byłam nastolatką słuchałam piosenek Michaela i zawsze sobie powtarzałam, że kiedyś chciałabym być na jego koncercie. No i proszę, jestem! Wrażenia niesamowite. Śpiewał swoje największe hity. Gdy zaczęły się dźwięki "Agnus Dei" atmosfera była ohhhh ...brak słów. Niepojętego obecność dotykała wszystkich. Tysięczny chór, 20 tysięcy ludzi i wszyscy wykonują jedną piosenkę, która porusza i sprawia, że nie możesz nie myśleć o Niepojętym, po prostu nie możesz. 



Festiwal Nadziei, niesamowite wydarzenie w naszym kraju. Teraz wiem, że WARTO było tam być, doświadczyć i zobaczyć to co się tam działo. Koncerty, Marsz dla Jezusa, jedność, wspólna modlitwa i najważniejsze On-Niepojęty, dla tego wszystkiego warto było stworzyć takie wydarzenie i brać w nim udział. Jedność! Tak piękna i tak potrzebna w naszym kraju. Poczucie tej jedności towarzyszyło nam na każdym kroku. Jedność! Dla niej warto tworzyć takie rzeczy jak Festiwale. Nie żałuję, że brałam w tym udział, że byłam częścią niezwykłych dni.



Tyle złych słów, całych rozprawek zostało wypowiedzianych na temat Festiwalu i ich organizatorów. Jednak owoce jakie niesie ze sobą festiwal mówią więcej niż negatywne wypowiedzi. Festiwal się skończył, hejtowanie się skończyło, nadzieja została.

Zdjęcia: my iphone i Piotr Lemański