Tydzień Jezusa, niesamowite wydarzenie w 3mieście, które połączyło ze sobą prawie wszystkie denominacje po to by mieć jeden cel - głosić ewangelię na ulicach miast. Motto wydarzenia brzmiało:
Wierzyć to znaczy, doświadczyć zbawienia i przemiany poprzez osobiste przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela!
Co to był za tydzień! Pełen niesamowitych wrażeń i emocji. Tydzień który wierzę, nie był jednorazowym wydarzeniem lecz początkiem czegoś wspaniałego i trwałego, wydarzeniem, które będzie cykliczne w 3mieście. Mam wrażenie, że każdy po tym wszystkim ma takie odczucia. Pierwszy dzień rozpoczął się powerem! Koncert TGD (Trzecia Godzina Dnia, chór) odbył się w Gdyni, tuż przy samym morzu i plaży. Co to był za czas! TGD dało z siebie wszystko, koncert pełen radości, niesamowitych dźwięków, modlitwy i przebywania w Bożej obecności. Czas, w którym na mieście płynęła pieśń uwielbienia dla Boga, nie zważając na wszelkie okoliczności w koło. To jest wielki przywilej, że żyjemy w czasach, kiedy możemy na spokojnie mówić o Bogu na naszych ulicach, niestety nie wszystkie kraje na świecie mają taką możliwość. Jestem wdzięczna Bogu, że mamy w Polsce "jeszcze" taką wolność :)
Mój one week rozpoczął się we wtorek na Biskupiej Górce - Gdańsk, wraz z misją Generacji T. Byłam odpowiedzialna za zajęcia z dziećmi. Więc sporo pracy i wyzwań mnie czekało. Zajęcia okazały się super, dzięki ludziom, którzy w tym uczestniczyli :) misjonarze GT są suuuper :) We wtorek zajęcia rozpoczęły się podchodami po mieście, a ze mniejszymi dziećmi mieliśmy zajęcia plastyczne. W tym samym czasie odbywały się też zajęcia dla kobiet oraz remont szkoły na Biskupiej Górce.
Środa. Biskupia Górka. Tym razem zajęcia dla dzieci były współorganizowane z komendantem policji, który przyjechał poprowadzić zajęcia profilaktyczne. Dzieci miały niezłą frajdę: motor policyjny, 4 policjantów, samochód policyjny plus tresura policyjnych psów. Wrażeń co nie miara. Z mniejszymi dziećmi malowaliśmy twarze i tworzyliśmy coś z niczego, tzn. talerzyk plastikowy plus kubek i różne dodatki. Coś niesamowitego jest w rozbudzania dziecięcej twórczości. Na koniec zrobiliśmy zabawę, w której trzeba było zaliczyć różne bazy. Do wygrania były extra nagrody, więc dzieci miały o co rywalizować.
Czwartek. Zajęcia artytyczne: balet, teatr, malowanie farbami. Tutaj bardzo pragnę podziękować Natali Hartman, która zechciała pomóc mi w tym dniu i poprowadzić zajęcia taneczne - wielkie dzięki Nati <3
Dzieci miały wolny wybór, więc dzięki różnorodności, każde z dziecko miało coś do roboty. Potem dołączył do nas Kolah, znany chrześcijański raper w Polsce. Mówił o tym jakie miał kiedyś życie i jak bardzo ono się zmieniło od kiedy poznał Niepojętego. Jego życie było bardzo podobne do życia jakie mają teraz te dzieci i młodzież. Czas jaki Kolah poświęcił dla dzieci był bardzo owocny, przełomowy i wniósł wiele w tym dniu.
Piątek. Wielkie wydarzenie: Piknik Rodzinny dla Biskupiej Górki. Wiele było przygotowań ze strony misjonarzy, kościoła, fundacji. Chcieliśmy by było jak najlepiej i najwyższej jakości. Jedzenie, zabawy, konkursy, ewangelizacja, wszystko po to by ludzie mogli doświaczyć i usłyszeć o Niepojętym. Popołudnie obfitowało w wrażenia: jedzenie, bańki mydlane, kawa, popcorn, białe gołębie, konkursy, grupa 4BB. Po prostu wszelkimi sposobami pokazywać Bożą miłość i mówić o Jezusie. Dobry czas, bardzo dobry czas. Gościliśmy Piotra Stępniaka wraz z grupą, którzy na pikniku dzieli się świadectwem swego życia i tym jak Niepojęty zmienia życie.
Sobota. Ostatni dzień w Tygodniu Jezusa. Dzień, który myślę, że każdy zapamięta na długo. Rozpoczęliśmy Marszem dla Jezusa idąc przez ulicę Gdańska, zachaczając o ważne punkty w mieście i modląc się o władze, ludzi, kościoły, o przebudzenie na Pomorzu. Marsz zawędrował na Gdańską Starówkę, gdzie rozstawiona była scena na której miały się odbyć ostatnie koncerty. Czas gdzie wspólnie się modliliśmy, dziękowaliśmy Bogu za cały tydzień i błogosławiliśmy miasto. Na koniec było wezwanie do modlitwy i wiele osób stało z przodu. Myślę, że ciężko zliczyć w liczbach na ile osób miało wpływ to wydarzenie, ile osób usłyszało ewagelię, ile zostało uzdrowionych. Jednak nie liczby się tu liczą, tylko fakt, że w ogóle to wydarzenie doszło do skutku i okazało się wielkim błogosławieństwem dla wszystkich. Ten one week był przełomowy na skalę Polski, gdyż rzadko się widzi by tyle kościołów się złączyło pomimo dzielących różnic. Każdy z gości, który uczestniczył w tym wydarzeniu powtarzał, że dokonaliśmy niemożliwego. Okazało się, że niemożliwe nie istnieje. Bo z Niepojętym nie ma rzecz niemożliwych.
- www.trojmiastodlajezusa.pl
- www.generacja-t.org
- www.zycieipasja.org
Zdjęcia: my iphone, Piotr Lemański, Karolina Lemańska
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
Myślę, że ten tydzień, a zwłaszcza marsz, to był przełom, Przełom przede wszystkim mentalny, świadomość że jednak można coś zrobić razem!
OdpowiedzUsuńKażdy z nas ma swoje spostrzeżenia odnośnie tego wydarzenia i to jest suuuper :) a Marsz sam w sobie był niesamowity :)
OdpowiedzUsuń