Długo wyczekiwany urlop w końcu nadszedł. Z planów, pomysłów, kasy, odwołanych lotów samolotu, wylądowałam razem z kumpelą w Krakowie. Wiem, wiem, tyle miejsc do zwiedzenia a ja wybrałam polskie miasto - ale jak to z przysłowiem "cudze chwalicie a swego nie znacie"; więc postanowiłam choć trochę poznać. Kraków drugie co do wielkości i ludności miasto w Polsce. Jest również dawną stolicą naszego kraju. Jedno też z najstarszych miast w Polsce, gdzie spacerując po mieście możesz się o tym przekonać. Miasto pełne grobów starodawnych królów i budynków tak urlokliwych, że nie sposób się nie zatrzymać choć na chwilę. Bedę próbowała choć trochę przekazać urok tego miejsca, jednak zakochałam się w Kazimierzu - żydowskiej dzielnicy Krakowa, ale o niej w osobnym poście.
Stare Miasto Krakowa jest niesamowite. Spacerując uliczkami na wybrukowanej kostce, gdzie po drodze spotykasz turystów tak przeróżnej narodowości, dochodzisz do wniosku, że to miasto ma coś w sobie. Jeszcze w żadnym polskiej miejscowości nie spotkałam tyle obcokrajowców co w Krakowie. Każda kamienica, każda ścieżka powoduje, że masz ochotę cofnąć się w czasie i żyć w tamtych dniach. Idąc Drogą Królewską wyobrażałam sobie jak się żyło za dawnych czasów: żadnych samochodów, ludzie śpieszących się nie wiadomo gdzie, mnóstwo powozów konnych, panny w długich sukniach, panowie spacerujący w cylindrach ....mmmhhhmmmm .... z takim wyobrażeniem spacerując po Krakowie uświadamiasz sobie jaki potencjał był i jest w tym mieście. Sam klimat Starego Miasta nie powoduje jakiegoś <wow> mnóstwo po drodze komercji, samych sklepów z pamiątkami i tłuuumy grup turystycznych, czasem można się poczuć jak na jarmarku ;) jednak gdy idziesz swoim tempem, z wyobrażeniem tego jak to miejsce kiedyś wyglądało ...tupot końskich kopyt - i nagle jesteś w innym świecie.
Słodki Kącik cukiernio-kawiarnia godna polecenia! To miejsce ma urok. Gosia, właścicielka tego miejsca, stworzyła tą cukiernią od podstaw, sama piecz wszystko używając składników wysokiej jakości. Wiem, że każdy tak mówi, ale jeśli zamienicie z Gosią choć słowo dowiecie się, że jeździła po wszystkich hurtowniach, przedstawicielach, fabrykach nabiału, mąki, jajek by dowiedzieć się z czego ich rzeczy są produkowane i wybrała te najlepsze. Zapach jej wyrobów czuć już od wejścia na samą uliczkę, gdyż piec znajduję się w środku pomieszczenia a nie na zapleczu. Gosi pragnieniem jest by w jej cukiernio-kawiarni było czuć jej wyrobami i było przytulnie, tak jak w domu; bo przecież gdy wchodzisz do domu i mama badź babcia upiekły ciasto od razu je czujesz od przekroczenia progu; tak samo jest w Słodkim Kąciku. Ja mogłam posmakować sernika :) był jeszcze ciepły :) lecz co chwilę wchodzili klienci pytając o ciastka z pomarańczą - więc kiedy będziesz w okolicy zajdź i skosztuj ciastek.
The Mexican restauracja znajdująca się na ulicy Floriańskiej, jak widać Kraków to miasto multikulturalne. Wnętrzne restauracji nie powala z nóg, ale powoduje, że choć trochę czujesz się jak w Meksyku. Wszędzie kaktusy, sombrera, plakaty ze zdjęciami z Meksyku dawniej i dziś oraz śmiesznie wystrojony sufit ze zdjęciami klientów a na dole podpis "wanted 10000". Na ścianach dominacja koloru pomarańczowego, czerwonego a na około kolorowe grube lampki. Jedzenie - pyszne i ostre, podawane na specjalnej ceramice. Jak widać na zdjęciach wyżej. Dobrze przyprawione, smakowite, ciekawe. Nigdy nie byłam w Meksyku, ale dzięki tej restauracji choć na chwilę mogłam odczuć jak tam jest. Polecam, jeśli kiedykowiek będziesz na Floriańskiej, łatwo znajdziesz to miejsce, przed restauracją chodzi pan przebrany w meksykańki strój i zachęca to wkroczenia w progi The Mexican.
Klub pod Jaszczurami, klub studencki w Krakowie, jeden z najstarszych w Polsce. Fakt klub ma swój klimat, wystrój chyba nie zmienił się tam od dłuższego czasu. Na ścianach widnieją stare zdjęcia z różnych koncertów i imprez. Jest to miejsce gdzie odbywają sie koncerty, wieczór poezji, karaoke, debaty. Ja akurat wstąpiłam z jednego powodu - puszczali na telebimach mecze Polskiej Reprezentacji w Siatkówce. Co to były za emocje! Niezapomniane wrażenia oglądać to wspólnie z tyloma kibicami i ta radość w niedzielę kiedy nasi siatkarze zdybyli Mistrzostwo Świata! To sytuacje i emocje, które na zawsze pozostaną w Twoim serduchu. Jednak gdy nie natkniesz się na jakąś sportową imprezę, można po prostu pobyć w klubie popijając co nie co - dla tych bezalkoholowych (czyt. ja) są softy i mnóstwo herbaty i kawy do wyboru :) warto odwiedzić to miejsce - które ma swoją historię i swój własny styl.
Zdjęcia: my iPhone






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz